Pianki już wyschły? To dobrze, bo w weekend moczymy!

Może nie będzie to taka epicka sobota jak tydzień temu, ale prognozy wyglądają zacnie. Dwa dni zachodniego swellu, syconego południowo zachodnim wiatrem dowiozą w sobotę serie tłustych fal na całe zachodnie wybrzeże. Wszędzie gdzie jest trochę osłony od wiatru można spodziewać się czystych kresek.

Bywalcy Kołobrzegu, Darłowa, Ustki i innych tajemnych miejsc pewnie szykują już plan inwazji. Po drugiej  stronie, od Łeby do Rozewia też będzie bardzo dobrze, ale tu wyeksponowane spoty będą miały spory prąd. Faleza pewnie będzie śliczna, ale warto przygotować się na trochę walki z bocznym prądem. Zupełnie poważnie można tez myśleć o Helu, tam fale będą dużo mniejsze, jednak brak wysokości może być zrekompensowany przez nienaganną czystość i brak prądu – nie raz już tak się okazywało.

W Niedzielę podobnie, jedynie wiatr o parę stopni bardziej zachodni niż południowy. W poniedziałek nagła odmiana i wejście północnego swellu z północno-zachodnim wiatrem – możliwe harce na Górkach lub na Wyspie Sobieszewskiej (choć tu trochę dużo wiatru w pysk).

 

Weekend 11/12 listopada – weekend marzeń?

Hej Ho!

Już dziś (w piątek rano) przyjemny swell z lekkim południowym wiatrem wchodzi w Ustce a pojawi się w ciągu dnia również na Falezie i pod wieczór pewnie na Chałupach. Przez noc urośnie do słusznych rozmiarów i w Sobotę dostaniemy dzień pełen wrażeń. Z racji siły i kierunku wiatru pozostanie nam do dyspozycji kawałek od Władysławowa do Helu, ale cóż więcej trzeba.

Swell ma przekroczyć 6stóp, z silnym offshorem, więc warto wziąć aparat żeby zrobić parę fotek.

Aha, niektóre prognozy pokazują, że w okolicach Sobieszewa będzie wiatr cross-off i jakiś odprysk tego zachodniego swellu tam wejdzie….marne szanse, ale jak ktoś ma blisko…

W niedzielę powtórka z piątku, czyli kolejny nieduży swell z południowo zachodnim wiatrem – mogący dać ładne fale na dużej części wybrzeża ale pewnie okolice Kołobrzegu, Ustki będą najlepiej wyeksponowane i tam warunki mogą być bardzo dobre. Na Pomorskich spotach fal nie zabraknie i można będzie sprawdzić Falezę, bo jest szansa, że prąd będzie umiarkowany. Jeśli jednak będzie duży, wtedy falki do pasa w Chałupach mogą okazać się najprzyjemniejsze.

 

Płaski tydzień, ale Dzień Niepodległości może być ciekawy.

Ooops, chyba w ferworze łowienia resztek po orkanie zgubiliśmy ze dwie dobre dniówki. Trudno, wtorek i czwartek w zeszłym tygodniu pozwoliły na igraszki na całkiem fajnych falach, a my nic nie napisaliśmy…. Co było to nie wróci. Teraz pogoda zaserwuje nam spokojny tydzień bez szaleństw, ale jak to zwykle w okolicy Święta Niepodległości, przyjdzie do nas warun, który postawi pod znakiem zapytania udział w demonstracjach pro i antyrządowych 🙂 … i dobrze.

Zamiast tego w sobotę 11.11.2017 oraz w niedzielę, proponuję sprawdzić wpisy na naszym blogu i wybrać odpowiednią miejscówkę nad morzem i surfując po prostu cieszyć się Wolnością.

 

Niedziela…

Szybki raport z brzegu morza:

Redłowo (na zdj. powyżej)- czyste malutkie fale (1-2 stopy)  z wiatrem cross-off, od biedy możnaby pływać na dłuższej desce. Nie jest to swell z morza, a windswell który zbudował się w Zatoce (!). Klif skutecznie odcina wiatr, więc jest to jedyne miejsce gdzie są równe fale, jednak na coś poważniejszego trzeba poczekać do poniedziałku.

Górki Zachodnie  (na zdjęciu powyżej, za fotę dzięki dla Pawła Groty)- dosyć poważne fale, sporo nieporządku, jednak widać konkretne ściany, które zachęcają do wejścia. Koło 15tej siły ekspedycyjne zanurzą się w odmęty. Swell ciągle rośnie, więc będzie tu coraz grubiej.

Update: W Górkach sztorm już w pełni rozpętany, nie ma mowy o żadnych sportach wodnych….niech nikogo nie zwiodą kształty fal…

 

Big Monday – jak to ogarnąć?

Dziś Bałtyk pokazał się z najlepszej strony. W Chałupach czyste prawe i lewe fale ponad 2m, ujeżdżało kilku surferów i bodyboarderów.

Kto wszedł do wody, ten wie że było dosyć ostro i fale miały potężną moc. Jednak to co w poniedziałek przyjdzie do nas z północy to fale jeszcze potężniejsze. Swell docierający do brzegów będzie miał często więcej niż 6-10 stóp i okres ok. 11-12 sek. Dodatkowo będzie wiał bardzo silny (podobno do 100km/h) północno zachodni wiatr, co spowoduje że w większości miejsc fale będą bardzo nierówne a nawet niebezpieczne. Kolejny czynnik utrudniający przewidzenie jak będą łamać się fale to niezwykle wysoki poziom wody, nawet 120cm wyżej niż normalnie. Plaże mogą wyglądać trochę inaczej niż zwykle i fale pewnie łamać się będą innych miejscach niż przywykliśmy.


Jeśli poważnie myślimy o wejściu do wody, to konieczny będzie spot z dobrą osłoną od pn.zach , która odetnie windchop i wiatr ale wpuści swell. Władysławowo daje sporo osłony i zwykle była ona wystarczająca w każdych warunkach, ale tym razem możemy potrzebować czegoś lepszego. Chyba najskuteczniej północno-zachodni windchop odetną północno wschodnie brzegi Zatoki Gdańskiej i port w Gdańsku. Jest pewna szansa, że fale na plaży w Górkach zachodnich, zwłaszcza w części plaży bliżej Stogów mogą być równe, a wiatr w tym miejscu może być w znacznej mierze zasłonięty przez brzeg i port. Takie są nasze sugestie na wielki poniedziałek…tym razem bez żartów, stay safe….

Kto woli bezpieczniejsze opcje niech wybierze się do Sopotu lub Redłowa. Jest ogromna szansa na przyzwoite fale, ponieważ swell ma północno wschodni kierunek, a w Redłowie wiatr odcina klif. Może to być ten rzadki dzień, kiedy można pływać pod trójmiejskimi molami.  Można też po prostu przeczekać, poniewać we wtorek będzie już znacznie spokojniej, a i czwartek 2.11.2017 zapowiada się z klasycznym zachodnim swellem na sesyjkę w Chałupach.

 

Prognoza trzyma się mocno!

Prognozy nadal napawają nadzieją, ale musimy lekko uaktualnić nasze antycypacje.

Czwartek wypalił zgodnie z oczekiwaniami. Kto zaliczył sesję w Chałupach ten mógł się cieszyć energetycznymi równymi falami.

Piątek – raczej nie warto angażować sił w ten dzień.

Sobota – zachodni swell z zachodnim wiatrem. Od 11tej powinny zacząć działać Chałupy i inne spoty na Helu.

Niedziela – wcześnie rano szansa na pływanie bez wiatru, ale koło 9tej bardzo się rozwieje i rozpocznie się sztorm, który już koło 16tej będzie naprawdę bardzo aktywny. Na tą część truno polecić miejsce. Wiatr onshore, fale ogromne, lepiej uzbroić się w cierpliwość.

Poniedziałek – maksimum wysokości fal i prędkości wiatru. Można zbadać fale w porcie we Władku, ale może być to stracony czas, ze względu na bardzo silny wiatr. Inna opcja to surfing w zatoce, w okolicach od Redłowa do Sopotu. Ten kawałek brzegu będzie zasłaniał pn.zach wiatr, a swell pow. 1m powinien się tam pojawić. Czy da radę pływać w Górkach – bardzo możliwe.

Wtorek – z tym dniem wiążemy największe nadzieje. Swell, aż do wieczora całkiem spory, a wiatr będzie się dosyć szybko kończył i po południu odwracał na pd.zach. Większość naszych pomorskich spotów powinna dobrze działać, w tym Górki i Sobieszewo, nie wspominając o Chałupach, które powinny dostać najrówniejsze fale.

Środa – niestety, już nic chyba nie zostanie.

 

Kolejny „big monday” w drodze

Prognozy robią się coraz bardziej ekscytujące. Jak wczoraj pisaliśmy, czwartek zapowiada się obiecująco i warto znaleźć trochę czasu żeby sprawdzić spoty na Helu, swell będzie kuł cały dzień.

W piątek mamy czas na pozbieranie sił, ale już od soboty nie ma opie$%#@lania się…

W sobotę porządny zachodni swell z zachodnim wiatrem, szansa na porządne fale we Władku i na Helu.

W niedzielę zacznie się legalny Sztorm przez duże SZ. Północny wiatr wiejący przez cały Bałtyk przygna fale które na pełnym morzu mogą mieć nawet 5-6m i okres ponad 10sek. Swell który wygeneruje ta bestia będzie w okolicy 3m i będzie miał lekko północno-wschodni kierunek, więc dotrze wszędzie nawet pod Sopockie a może i Redłowskie molo. Apogeum przewidziano na poniedziałek.  Wiatr nie przestanie dziko naparzać aż do wtorkowej nocy 31.10.17 więc kluczem do tej sytuacji będzie znalezienie osłoniętego spotu. O tym gdzie uderzyć w niedzielę i poniedziałek w następnym wpisie.

Na deser w pierwszy listopadowy poranek zostaną pyszne posztormowe reszteczki do odebrania w Sobieszewie. Będzie już po zmianie czasu więc na spocie trzeba być o 6:30am.  a potem po zniczyki, chryzantemy i na Srebrzysko.

Woda ma ok. 10 stopni, więc pianka z kapturem min. 5mm, buty i rękawiczki są konieczne.

 

Hej Ho, idą fale!

No i się doczekaliśmy. Koniec  płaskiego tygodnia z okładem już bliski. W czwartek rozpocznie się bardziej ożywiony okres nad naszym Morzem.

Znów rozwieją się zachodnie wiatry, a niże będą sobie wędrować jeden za drugim, gnając w nasze plaże swell za swellem. Na początek w czwartek od rana, prawie północny swell w towarzystwie zachodniego wiatru z lekką odchyłką ku północy. Wygląda jakby miał uruchomić fale we Władku i Chałupach. Może wiatr nie będzie zbyt dobry na Chałupy, ale pamiętajmy, że ostatnio fala we Władku łamie się bliżej brzegu i potrzebuje mniej swellu żeby zacząć działać, więc gdy w Chałupach będzie niemiło,  Władysław może trzymać dla nas niespodziankę.  Na tym nie koniec, ale o tym w następnej audycji.

 

Nadal płasko, ale dla zdesperowanych jest wyjście.

Cały tydzień jakiś marny i nadal nie mamy zbyt dobrych wiadomości. Najbliższe fale godne uwagi dopiero 24.10.2017  i będzie to niewielki północny swell do odbioru na plażach półwyspu Helskiego. Poza tym totalna posucha. Jak się wgapić w prognozy i dodać trochę niczym nie popartej nadziei, to można też dopatrzeć się niedużych północno-wschodnich fal jutro (w sobotę 21.10.17) późnym popołudniem na plażach od Rozewia na południe. Czy to się nada do pływania? Tu już trzeba zbadać kamery np:

http://www.nadmorski24.pl/kamery/67/jastrzebia-gora-plaza.html )

i zdecydować samemu, ale to  opcja dla będących blisko, bo dłuższej podróży dla takich warunków z pewnością nie można polecić.

Trzymajcie się i trzymajcie kciuki za dobre zmiany w prognozach.

 

 

Płaski tydzień przed nami

Po chyba najlepszym tygodniu w tym roku – najwytrwalsi zaliczyli 7 dni surfingu pod rząd – pora odpocząć.

Poza króciutkim impulsem zachodniego swellu w środę wcześnie rano, aż do soboty nie ma wielkich szans na surfing. Wiatry niezbyt silne, z południa, przyniosą cieplejszą pogodę, ale nie rozbujają nam Bałtyku.

Jest nadzieja na przyzwoity surfing w następny weekend, ale o tym napiszemy jak będzie wiadomo trochę więcej.

Jakoś trzeba to wytrzymać….