Piękny początek zimy

Wszyscy czujemy, że fajne ciepłe dni powoli odchodzą w przeszłość i czeka nas spotkanie z zimą. W tym roku odbędzie się pod znakiem sporych i interesujących fal. Juz dziś możemy cieszyć się przyjemnym zachodnim swellem z wiatrem od brzegu w okolicach Falezy, ale prawdziwe złoto dopiero nadchodzi. Po płaskiej sobocie, czeka nas Niedziela z czystym północnym swellem bez wiatru. Swell w okolicach 3stopy i okresem 7-8 sekund z północy w towarzystwie lekkiego południowego wiatru to chyba najfajniejsze co Bałtyk nam serwuje, w dodatku przy całkiem przyjemnej pogodzie. Warunki dla każdego surfera. Warto poszukać sobie fali – swell dotrze praktycznie na wszystkie wyeksponowane plaże.

W niedzielę od rana będziemy mieli czyste równe fale do około 15tej, kiedy wiatr zacznie się odkręcać na północny wschód i wszystko popsuje. W poniedziałek i wtorek poważny atak północnego swellu z silnym wiatrem z morza, ale przy wysokości swellu do 3m  na pewno bywalcy Władysławowa zbadają spot. Po przejściu frontu – w środę – na ładnych parę godzin pozostanie północny swell z wiatrem offshore, więc to będzie druga okazja, aby zaliczyć ładne fale. Jedyny minus to początek zimowej aury, temperatury w okolicy zera i możliwe opady śniegu.

 

4 dniówka z zachodnimi falami – 18-21 listopada 2021

To może być okres pełen wrażeń jeśli dobrze wybierzemy spot i trafimy z siłami. Bałtyk dowiezie zachodni swell przez 4 dni z rzędu zaczynając w czwartek. Porządny dochodzący do 3m@9sek swell będzie docierał cały czas w towarzystwie wiatru z zachodu a w sobotę z północnego zachodu. Nie jest to warun dla którego łatwo wybrać spot. Póki wiatr zachodni wiadomo okolice od Władysławowa do Helu będą oczywistym wyborem i tylko oględziny spotu nam wyjaśnią czy swell nie jest zbyt duży na wybrany spot. Gdy wiatr się zmieni na trochę bardziej z północy, wtedy pewnie trzeba będzie skorzystać z słony portu we Władku lub może podjąć się strike mission na koniec półwyspu? Swell będzie docierał w 3 porcjach, póki co widać że w piątek po południu szykuje się pierwsze maksimum a drugie w niedzielę rano, niemniej fale będą bez przerwy a do tego dosyć ciepłe powietrze 10-11 stopni więc sesyjki mogą być dosyć długie.

 

Nadchodzi weekend z falami: 5-8 listopada 2021

Myślę, że tej zapowiedzi nie trzeba będzie odwoływać. Prognozy są zgodne, że już pojutrze rano dotrze do nas północny swell o wysokości nawet 2m, a do tego w towarzystwie zachodniego wiatru, co otwiera (tym co mają czas w piątek) możliwości pływania na półwyspie Helskim.

Pozostałym surferom, którzy jesienią mogą pływać tylko w weekend pozostaje cieszyć się, tym, że po przejściu z czwartku na piątek niżu wejdziemy w strefę silnego pd.zach wiatru który poważnie rozbuja morze zapewniając dwa dni zachodniego swellu i wysokości ok 2m i okresie 6-8 sek. Można więc liczyć zarówno na czyste fale na Helu jak i na pływanie w bardziej wyeksponowanych miejscach jak np. Faleza o ile mamy siły mierzyć się z pewnymi trudnościami (prąd, windchop) lub wybierzemy spot z osłoną jak np. Łeba czy Ustka. Możliwe, że kierunek wiatru będzie na tyle sprzyjający, że plaże na zachód od Rozewia nie będą rozwiane, ale to będzie się zmieniać i trudno na to liczyć.

 

Pobite gary

Prognozy się zmieniły. Fal w pierwszych dniach listopada raczej nie będzie. Jest lekka nadzieja na 6 i 8 listopada, ale nie wygląda to na razie zbyt zachęcająco,

 

Surfing na początku listopada ?

Woda jeszcze w miarę ciepła (8-9 stopni), temperatura na dworze też nie jest jakaś bardzo niemiła, więc ubierając się w piankę 5/3, kaptur i buty i rękawiczki możemy śmiało wejść na dosyć długą sesję….byle były fale.

Na początku listopada zapowiadają się dwa epizody w falami, jednak nie są bardzo pewne ani oczywiste. 1 i 2 listopada oraz 4-6tego przelecą przez Bałtyk niże które wytworzą trochę zachodniego swellu. Wiatry z kwadrantu południowo zachodniego z dosyć silnym południem, więc i swell będzie niechętnie kierował się w stronę naszych brzegów. Wyeksponowane części wybrzeża jak np. Kołobrzeg, Ustka – dostaną na pewno uczciwą działkę fal, pytanie czy mogą też liczyć na to surferzy na wschodnim Pomorzu. Wiele wskazuje na to, że 1 i 2giego nie bardzo, ale drugi atak fal może obudzić Falezę i Jastrzębią górę, a może i niewielkie fale wejdą do Chałup. Jest jeszcze mnóstwo czasu i wiele może ulec zmianie, ale póki co tak to wygląda w prognozach.

 

Surfing w weekend 23,24 października 2021

Po przejściu orkanu Aurora, mamy teraz fajne fale z silnym offshorem na Helu, kto się połapał to teraz siedzi w wodzie. Ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na weekend, a nawet konkretniej na niedzielę.  W sobotę będzie docierał jeszcze zachodni swell wytworzony przez orkan w towarzystwie północno zachodniego wiatru i będą fale, ale pewnie niezbyt ciekawe warunki gdyż wiatr z morza, w dodatku dosyć silny. Prawdziwe cudo szykuje się w niedzielę. Od wczesnego ranka będzie dochodzić do nas północny swell o wysokości 3-4 stopy i okresie nawet 8 sek. Wiatr ucichnie już w sobotę wieczorem, zatem powinniśmy w niedzielę rano zobaczyć czyste linie swellu na całym obszarze w który celuje swell. Jak to z północnym swellem bywa, celuje jak zawsze w kawałek od Rozewia do granicy z Rosją. Swell przyjdzie już w nocy i od rana będzie pomału gasł. Najfajniejsze fale powinny być od rana do ok. 13tej – kiedy wyokość swellu będzie przekraczać 3 stopy. Po południu nadal będą łamać się przyjemne fale, ale pewnie dłużej będziemy czekać na dobry set.  Ze względu na kierunek wiatru najlepszy wydaje się Hel, ale  największe fale najdłużej utrzymają się na Sobieszewie  i Mierzei Wiślanej.

 

18-20 września – weekend z północnym swellem

od soboty do poniedziałku wejdzie północny swell najpierw 1,4m ,następnie w niedzielę  nawet 2m @ 7sek. Wiatr z północno wschodniego kwadrantu, więc dobór spotu wymaga trochę kombinowania.

W kolejnych dniach jeszcze większe fale, więc warto śledzić uważnie prognozy.

 

14.09.2021 – malutki swell z północy

Klein aber fein jak mawiają przyjaciele z zachodu. Prognoza twierdzi, że jutro rano tak mniej więcej od 6 do 12tej będzie 2-2.5 stopy swellu z okresem 7sek, z kierunku północnego. W dodatku wiatr ma być offshore zarówno na Helu jak i w Zatoce Gdańskiej i na Mierzei Wiślanej.

Kto lubi ryzyko, może zatem wstać raniutko i pobiec z deską na plażę chwycić sesyjkę na kreseczkach. Niech rozmiar swellu Was nie martwi, na naszych rewkach w takich warunkach łamią się fale nawet do ramion. Pamiętajcie, że prognozowana wysokość fali znacznej, oznacza średnią wysokość 1/3 najwyższych fal, to oznacza że pewna część z tej grupy jest większa niż prognozowana, a konkretnie ok. 10% obserwowanych fal jest wyższa niż prognozowan o 50%….dlatego zawsze warto zaryzykować gdy jest swell 0,7@7sek….

 

Północny swell – 31.08 do 02.09.2021

Tak, tak kuje północ jak zła…..w ostatni weekend trochę pompowało z północy i można było się w wielu miejscach zamoczyć z deską i jakoś nie przestało….

Przed nami 3 porządne dni ze sporymi falami, ale niestety z wiatrem z morza. Nie ma jednak co się martwić, tylko trzeba wybrać spot z jakąś zasłoną od wiatru. Na te konfiguracje które są przed nami, czyli północny swell >2m@7sek z wiatrem z  NNE i potem z NNW nadają się wszystkie znane schrony, czyli Władek w porcie (równe fale dziś i tym bardziej jutro), Górki zachodnie (zwłaszcza na dziś) i Przekop (dziś po zachodniej stronie, jutro po wschodniej). W czwartek wiatr osłabnie, swell zacznie gasnąć ale przeżyje do końca dnia więc w czwartek powinny przyzwoicie wyglądać też spoty na Helu.

 

17,18,19 sierpnia – festiwal fal trwa

Po krótkiej przerwie na odpoczynek, we wtorek po południu znów możemy wrócić na fale, ale lepiej poczekać na środę i czwartek!

Taki swell to jest to co tygryski lubią najbardziej. Solidny zachodni swell (6ft+,8sek) z południowo zachodnim wiatrem na pewno dojedzie do półwyspu i obrodzi na wszystkim plażach tłustymi lewymi. Gdzie indziej też może być nieźle, albo i jeszcze lepiej, wszędzie gdzie wiatr nie da się we znaki fale będą naprawdę soczyste. Na wyeksponowanych plażach na zachodzie może być nawet na tyle grubo, że trzeba będzie znaleźć jakąś osłonę, port, falochron itp.

Na Helu za osłonę wystarczy brzeg morza, fale będą nieco mniejsze niż na zachód od Rozewia, ale można liczyć na często wjeżdżające solidne sety i dobrą jakość. Czwartek trochę mniejszy niż środa, ale generalny układ wiatru i fal podobny.